Lubię fotografować, lubię portretować, lubię kanciaste samochody, jaram się produktami Volvo z lat 80.

Więc gdy napisała do mnie Ada, że chciałaby kilka portretów  z tym cudem motoryzacji w tle ucieszyłem się jak dziecko. Z różnych powodów sesje przekładaliśmy kilkukrotnie. W w końcu okazało się, że musieliśmy ją zrobić na spontanie, bez czasu na organizacje i przy innym świetle niż początkowo zakładałem. Światło inne, miejsce inne, ale efekt końcowy… dla mnie świetnie.

Zapraszam.

Zobacz także

Komentarze:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*