Poniżej pokazuję dość szeroki materiał z Asią i Adrianem w roli głównej.

Szeroki dlatego, że mieliśmy trzy fotograficzne spotkania, ale także dlatego, że podczas przyjęcia Asi i Adriana dużo się działo. Wszystko było świetnie zorganizowane, a goście pod, wpływem dobrej muzyki, nie byli w stanie zbyt długo siedzieć przy stolikach.

Przygotowaniem dekoracji, zarówno do sesji narzeczeńskiej, jak i całego przyjęcia weselnego zajęła się Panna Młoda we własnej osobie. I w tym momencie pozwolę sobie na małą reklamę : ) Jakby ktoś chciał skorzystać z pomysłowości i talentu Asi niech odwiedzi tę stronę

Sesja narzeczeńska zorganizowana została pod hasłem „poczuj miętę” i odbywała się chyba w najcieplejszy dzień roku : ) Woda z miętą i limonką przydała się nie tylko jako element dekoracji.

Ślub, przyjęcie i obydwie sesje obywały się w Szczecinku i jego najbliższych okolicach.  Przy części sesji plenerowej skorzystaliśmy z gościny restauracji SintJi, za która to gościnę dziękuję. A pokój z kawałkiem białej ściany posłużył nam jako studio, w którym wykonaliśmy zestaw ciasnych kadrów (ostatnie zdjęcie)

Z technicznych aspektów znajdziecie trochę wyjątków. Przy obrabianiu sesji narzeczeńskiej zdecydowałem się na „pocrossowanie” kolorów, co nieczęsto mi się zdarza.  Podczas reportażu więcej niż zazwyczaj szerokiego kąta. To przez wspomniane wcześniej tłumy na parkiecie : ) Przyjęcie stało się ponownie okazją do zrobienia kilkudziesięciu zdjęć „mydelniczką”. Zdjęcia powędrowały do pamiątkowego albumu.

Koniec gadania, zapraszam do oglądania.

Aha !  Czworonóg, który pojawia się na kilku fotografiach to Lara – przesympatyczny zwierz : )

 

Zobacz także

komentarz "JOANNA I ADRIAN / sesja narzeczeńska/ reportaż ze ślubu / sesja plenerowa /"

  • Janina Drews

    Cudowne fotki,,śliczna para.Wesele teżżżżżżż.

Komentarze:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
*