Przyjęcie Kamili i Mateusza, było bez wątpienia najbardziej rockową imprezą jaka miałem okazję fotografować (wyłączając jedynie koncerty).

No ale po kolei. Ceremonia odbywała się w 13 muzach w Szczecinie. Pomysł uważam za bardzo trafiony, gdyż w porównaniu do „sali ślubów” na zamku miejsce to wypada lepiej we wszystkich kategoriach. Oceniam mocno subiektywnie i biorę pod uwagę takie elementy jak przestrzeń, światło i bark niebieskiego sufitu ; )

Lista utworów podpięta do konsolety zawierała niemalże same rockowe utwory, więc i noga sama tupała ; ) Do tego mocno rozbawione grono ludzi, którzy (tak mi się wydaję) przeżyli ze sobą nie jedną grubą imprezę. Podsumowując – miałem co fotografować.

Na samej imprezie robiliśmy także zdjęcia aparatem natychmiastowym, które goście zostawiali Kamili i Mateuszowi na pamiątkę. W materiale poniżej jest kilka klatek z tego działania. Jakby ktoś był zainteresowany zorganizowaniem podobnej akcji, niech pyta o „zdjęcia z mydelniczki”.

Sesje plenerową podzieliliśmy, według pomysłu Kamili i Mateusza, na dwie części.  Pomysł był zainspirowany  dwoją naturą człowieka ; ) Nie jestem pewien, ale wydaję mi się, że w wieczornej części sesji powstało 666 surowych zdjęć.

Sporo czarno-białych klatek. Zapraszam do oglądania.

Zobacz także

2 komentarzy "KAMILA I MATEUSZ / reportaż ze ślubu / sesja plenerowa /"

Komentarze:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
*