Fotograf ślubny Szczecin – fotograficzne podsumowanie 2016 roku.

Przeglądając, segregując i archiwizując materiały ślubne z 2016 roku, postanowiłem zrobić podsumowanie ostatnich 12 miesięcy. Jak się później okazało łatwiej postanowić niż wykonać. Przejrzałem tysiące zdjęć ślubnych, które zrobiłem w ubiegłym roku i zacząłem je selekcjonować. Chciałem zamknąć podsumowanie w 100 klatkach. Karkołomne zadanie okazało się niewykonalne. Obcinałem, skracałem, usuwałem, ale i tak ostatecznie udało mi się zejść do 140 zdjęć (uważam to za sukces). Wiele z nich widzieliście już pewnie na moim facebooku, ale na pewno nie wszystkie : )

Fotograficznie miniony rok, był dla mnie bardzo odkrywczy. Spotkałem mnóstwo wspaniałych ludzi i odwiedziłem niesamowite miejsca. Moja mapa ślubna poszerzyła się o nowe lokalizacje  w Polsce i po za jej granicami. Odkryłem wiele nowych plenerów, zarówno blisko domu jak i setki (tysiące) kilometrów od Szczecina.

Mam wrażenie, że relacje, jakie nawiązałem z fotografowanymi osobami weszły na wyższy poziom. Sam proces fotografowania stał się dla mnie formą komunikacji. Coraz bardziej doceniam tę wartość pracy z aparatem. Mocno utożsamiam się z tym, co o fotografii powiedział Edward Steichen:

” Gdy po raz pierwszy zwróciłem uwagę na fotografie, wydawało mi się, że to prawdziwe odkrycie. Chciałem aby uznano ją za jedną ze sztuk pięknych. Dzisiaj mam to gdzieś. Zadaniem fotografii jest zarówno przybliżać jednego człowieka drugiemu, jak i dopomóc mu poznać samego siebie. A to chyba nie mało”

Ostatnie 12 miesięcy było dla mnie nieprzerwaną pracą nad opowiadaniem historii przy pomocy zdjęć. Opowieści krótkie – te zamknięte w jednym kadrze, ale także te rozbudowane, opisujące cały dzień ślubu. Swoją fotografie ślubną staram się podporządkować kilku prostym zdaniom, jakie wypowiedział Clinton Cedric Edom do swoich warsztatowiczów w Missouri:

” Używajcie aparatu, tak żeby mówić prawdę. Żadnych inscenizacji. Pokazujcie świat takim, jakim jest. Niech wasza opowieść mówi sama za siebie. Obserwujcie, ale nie reżyserujcie. I szanujcie prywatność bohaterów”

Z jednej strony wydaje się to najprostsza definicja fotografii. Coś co łatwo osiągnąć. A jednak praktyka pokazuje, że to niedościgniony ideał, do którego można dążyć przez cały czas, ciągle poprawiając swój warsztat. Im wyższe są umiejętności, tym dostrzegamy więcej niuansów, które możemy poprawić. Dzięki temu fotografią nie można się znudzić.

Na koniec tego przydługiego wstępu chciałbym podziękować wszystkim osobom, które mi zaufały. Dziękuję, że mogłem uczestniczyć w dniu Waszego ślubu. To był świetnie spędzony czas : )

 

P.S. Dziwne tytuły moich wpisów (np: „Fotograf ślubny Szczecin – fotograficzne podsumowanie 2016 roku.”), świadczą o tym, że próbuję się dogadać z robotami skanującymi stronę ; )

Zobacz także

komentarz "Fotograf ślubny Szczecin – podsumowanie 2016 roku"

Komentarze:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
*