Wesele w stodole

wesele w stodole

Jak Ula i Adrian zorganizowali swoje wesele w Stodole ?

Nie ma jednej wspólnej definicji idealnego ślubu. Każdy ma swoje własne wyobrażenia jak powinno wyglądać to wydarzenie. Dla mnie idealny dzień ślubu, to taki, w którym panuje luźna, nieśpieszna atmosfera. To moment, w którym spotykają się rodzina i przyjaciele aby wspólnie celebrować szczęście Młodej Pary. To ceremonia ślubu w miejscu bliskim natury – na przykład na łące. To wesele w stodole – najlepiej takiej, na której deskach słońce i deszcz odcisnęły piętno czasu.

Dodałbym do tego dużą dawkę dobrego humoru. Nie może też zabraknąć muzyki – tej do tańczenia i tej do słuchania. Najlepiej jakby w trakcie trwania wesela wydarzył się koncert – rockowy oczywiście. To może jeszcze pogoda. Słoneczny ciepły dzień, dający idealne światło, zachód słońca tworzący złotą godzinę i bezchmurne niebo po zmroku, serwujące prawdziwy spektakl gwiazd. I jak pomnożymy to wszystko przez niesamowite emocje, piękne detale i świetną zabawę, dostaniemy to, co przeżyli Ula i Adrian w dniu swojego ślubu.

Napiszę o tym wszystkim znacznie więcej, jednak trochę później, ponieważ ustaliłem nowy układ (nie mylić z nowym ładem) na blogu. Teraz po krótkim wstępie pisanym słowem, będzie historia opowiadana obrazem, a na końcu wrócę jeszcze na chwilę do tekstu, by trochę szerzej opowiedzieć Wam o Ślubie Uli i Adriana. Tak więc zapraszam i niech „Płonie Stodoła”

Mam nadzieję, że po obejrzeniu reportażu zgodzicie się, że był to niesamowity dzień. Wszelkie opinie na ten temat możecie śmiało wyrażać w komentarzach na końcu wpisu ; ) A jeśli interesują Was wesela z rockowym akcentem, to zerknijcie na imprezę ANI I MATEUSZA

– Ślub na łonie natury

Zanim wesele w stodole ruszyło z pełnym impetem, odbyła się piękna ceremonia ślubna na dużej łące za stodołą. To miejsce praktycznie odcięte od cywilizacji. Jedyne dźwięki, które mogły zakłócić przebieg ceremonii, to cykanie świerszczy, śpiew polnych ptaków i dźwięk migawki aparatu. A tak naprawdę wzruszający charakter uroczystości podkreśliły piękne dźwięki altówki i wiolonczeli w wykonaniu Marii Radoszewskiej i Katarzyny Kupny z Muzycznej Agencji Koncertowej.

– Zaadaptowanie przestrzeni na wesele w stodole

Aby ślub i wesele w stodole mogło być tak niesamowitym wydarzeniem, Ula i Adrian podeszli do tematu z olbrzymim zaangażowaniem. Miejsce, w którym odbywała się impreza, to prywatny teren, na którym nigdy wcześniej nie odbywało się wesele. Ula i Adrian zaadoptowali tę przestrzeń i stworzyli warunki do  przyjęcia o jakim marzyli. Wszelkie dekoracje, oświetlenie, strefę chillout tworzyli razem z przyjaciółmi.

O pyszne jedzenie zadbała restauracja Ricoria. Byłem przekonany, że skoro znajdujemy się daleko poza miastem, będzie to catering. Jednak bardzo miła i uzdolniona obsługa restauracji urządziła na miejscu w pełni wyposażoną i działającą kuchnię. W związku z tym „rosół” przygotowywany był na miejscu, co wywołało niemałe zamieszanie w kurniku.

Drewniane deski parkietu podczas wesela rozgrzewali Konferansjerka Kasia i DJ Tomek z Agencji Muzycznej Onomatopeja, co w pełni wyjaśnia temat naprawdę dobrej imprezy. A oto, abby szklanki zawsze były przynajmniej do połowy pełne, a drinki chłodziły skutki upału i jednocześnie rozgrzewały atmosferę, zadbały Kaja i Rozalia z Free Bleues Club.

– Koncert na weselu

Kolejnym elementem, który sprawił, że ślub i wesele w stodole Uli i Adriana były tak niesamowite, to krótki koncert z mocnym rockowym akcentem. Na scenie wystąpili Heterycy, czyli zespół, w którym Adrian gra na gitarze. Sytuacja była rozwojowa, ponieważ wśród gości znajdowało się wiele osób uzdolnionych muzycznie. W związku z tym rozpoczął się niesamowity Jam Session, a przy instrumentach i mikrofonie gościły co chwilę inne osoby.

Szkoda, że na fotografiach nie zapisuje się dźwięk. Nie pamiętam dokładnie całego repertuaru, ale jestem pewien, że słyszałem świetnie wykonane covery Erica Claptona, Led Zappelin, i Maanam. Takie zestawienie wystarcza, żeby włos zjeżył się na skórze. Było jeszcze autorskie wykonanie „Hallelujah” Leonarda Cohena, po którym oryginał już nie będzie taki sam i w refrenie zawsze będę słyszał „AdrianUla”.

– Zaangażowane firmy

Organizacją ślubu i wesela w dużym stopniu zajęli się Ula i Adrian oraz ich przyjaciele. Jednak kilka firm miało także swój udział w przygotowaniu tej imprezy. Szybka lista wraz z linkami poniżej.

– Pyszne jedzenie i świetna obsługa: RESTAURACJA RICORIA Szczecin

– Piękna oprawa muzyczna podczas ceremonii : MUZYCZNA AGENCJA KONCERTOWA

– Wesele w stodole poprowadzili z przytupem Kasia i Tomek z: AGENCJA MUZYCZNA ONOMATOPEJA

– O atrakcje dla dzieci zadbała również Kasia z : MALINOWE MARZENIA

– Ładne i smaczne drinki to zasługa: FREE BLUES CLUB

Zgodnie z „nową świecką tradycją” udostępniam jeszcze wersję, dla osób, które przewijać palcem po ekranie nie lubią. Wesele w stodole – wersja z muzyką:

Zobacz także

Komentarze

  • Piotr (http://www.piotrdynarski.com)

    13 lutego 2022

    Świetny reportaż, bardzo dużo się działo i pięknie to pokazałeś!


  • Tomasz (http://ifotobudka.pl)

    14 lutego 2022

    Bardzo przejemnie się ogląda, mega reportaż!
    Widać że ślub i wesele w Plenerze też się udały, pięknie uchwycone chwilę i emocje.


  • Kacper (http://www.djkapitan.pl)

    14 lutego 2022

    Konkret robota, ogląda się mega przyjemnie. To musiała być naprawdę energetyczna balanga!


  • Albert Czyżowicz (https://www.albertczyzowicz.pl/)

    14 lutego 2022

    Super reportaż. Dużo świetnych reportażowych kadrów. Najssss


  • Marek Czeżyk (https://www.czezyk.pl/)

    15 lutego 2022

    O! Pięknie. Kolorowy reportaż z didaskaliami. Wciąga na chwilę do innego świata!


  • Szymon Olma (https://www.szymonolma.pl/)

    15 lutego 2022

    Uczta dla oczu!


  • Izabella Górska (http://gorscy-fotografia.pl/)

    15 lutego 2022

    No jest to wyborne! Czy też, jak mówi syn koleżanki – WYTWORNE! Reporterski ogień, różnorodność, wielowątkowość i KURY. Obejrzałam zachłannie!


  • Adam (http://www.timeofjoy.eu)

    15 lutego 2022

    No miazga jest, różnorodnie, kura biegnie! Czekam na następne!


  • Jacek Machała (http://www.jacekmachala.com/film)

    16 lutego 2022

    Świetne foty!! miło się ogląda:)


  • Wojtek (https://fabrykakreatywna.pl)

    30 marca 2022

    bardzo weszły mi te kuraki, ale też pozostałe kadry często gęsto zaskakujące, dobrze ułożona historia i piękne emocje; lubię


Dodaj komentarz

Do góry